Szef nie spóźnia się!

Czas czytania
1 minute
Przeczytałeś już

Szef nie spóźnia się!

Czy Twój szef zupełnie nie ma poczucia czasu, ani nie docenia jego upływu? Gdy mówi „za chwilę” oddzwonię, jego chwila trwa co najmniej 30 minut? Gdy mówi „zaraz” wrócę, wraca najwcześniej po godzinie? Dzwoniąc do Ciebie wieczorem mówi, to będzie „krótka” rozmowa, a po 45 minutach nadal nie może skończyć? Czy w większości swoich działań ma tzw. permanentny „niedoczas”?

Praca z takim szefem to duże wyzwanie. Rolą dobrej asystentki jest w tym wypadku ochrona szefa i zapewnianie klientów, pracowników innych działów, gości i innych osób kontaktujących się z nim, że „Szef nie spóźnia się, szefa zatrzymują ważne sprawy” jak mówi nieformalny kodeks szefa.

Dlatego, wprowadzając gościa do sali konferencyjnej nie powiemy, „proszę poczekać, szef spóźni się 10 min”, bo szef nie spóźnia się - szefowi przedłuża się spotkanie, szef musi dokończyć rozmowę telefoniczną, szefa nie ma w biurze, szef jest na zebraniu, szef będzie dostępny za 2 godziny itp. Pamiętajmy, że kłamać nie powinnyśmy – często jest tak, że prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw i nasze małe kłamstewko może obrócić się przeciwko nam.

Rozwiązaniem jest tutaj etykieta biznesu połączona z dyplomacją. Uprzedzenie gościa czy współpracownika o spóźnieniu szefa wymaga taktu, wyczucia oraz uprzejmości. Musimy to powiedzieć w taki sposób, by osoba oczekująca na szefa nie poczuła się urażona, mniej ważna czy zlekceważona. I tak np. zamiast „szef ma ważne spotkanie”, by gość nie poczuł się mniej ważny, możemy powiedzieć „poprzednie spotkanie przedłużyło się, czy może Pan poczekać 10 min” po czym zajmujemy się gościem, prowadzimy do sali konferencyjnej lub innego wygodnego miejsca, gdzie gość może poczekać, proponujemy coś do picia, dostarczamy świeżą prasę lub katalogi firmy.
Autor:
Dorota Szcześniak-Kosiorek